Wycieczki rowerem

Czerwiec 30, 2008 by  
Filed under Rowerem, Wycieczki

Źródło: www.visitdenmark.comW Polsce jazda rowerem jest bardzo popularna. Wciąż weekendowo, niekiedy do pracy – ale jest. Miejsc, które można zwiedzić tym wspaniałym środkiem transportu jest wiele. Mamy nawet troche ścieżek rowerowych, piękne lasy, parki i płaszczyzny. Jednak ci, którzy „rowerują” na poważnie, mogą z czasem znudzić się naszym rodzimym krajobrazem. I co wtedy? Wtedy z pomocą przychodzi nam Bornholm – miejsce stworzone dla rowerzystów. Gdzie najodowane morskie powietrze, klimatyczne budownictwo i drogi stworzone wręcz dla rowerzystów, zapraszają wszystkich, którzy lubią wyzwania oraz poznawanie innych miejsc. Stolica wyspy, Rønne, uchodzi za rowerowy raj na Bałtyku.

250 kilometrów komfortu

Źródło: www.visitdenmark.comNa Bornholmie istnieje doskonale rozwinięta i utrzymana sieć ścieżek rowerowych oznaczonych jako cykelvej – nie ma więc praktycznie potrzeby poruszania się po normalnych drogach. Cykelveje prowadzą przez najbardziej malownicze okolice i docierają do każdego miejsca na Wyspie.

Poruszanie się po cykelvej, jak po duńsku określa się drogi dla rowerów, jest komfortowe. Odpowiednie tablice podają kierunek, oznaczenie trasy i odległość do najbliższego celu bądź węzła szlaków. Kłopoty z nawigacją nie wchodzą więc w rachubę. Pod warunkiem wszakże, że dysponuje się choćby prostą, darmową mapką, jakich nie brakuje w każdym punkcie informacji turystycznej. Łącznie do dyspozycji turystów jest blisko 250 km wygodnych i bezpiecznych dróg rowerowych.

Rowery górą!

Na komfort bicyklowych peregrynacji wpływ ma także wyjątkowy status, jakim cieszą się tu rowerzyści. Bornholmczykowi nie przyjdzie do głowy, aby zastawić samochodem trakt przeznaczony dla jednośladów. Podobnie postąpi na skrzyżowaniu, ustępując pierwszeństwa cykliście, nawet jeśli ten takowego nie posiada. Na początku lat 90-tych, kiedy na Bornholm zaczęli przyjeżdżać pierwsi zmotoryzowani turyści z Polski, dochodziło do drobnych, acz nieprzyjemnych zgrzytów na tym tle. Oprócz nieprawidłowo parkujących rodaków zdarzali się i tacy, którzy na drodze współużytkowanej z rowerzystami trąbili z fasonem na tych ostatnich, traktując ich jak zawalidrogi. Na szczęście te czasy minęły – królowie polskich szos już wiedzą, że na Bornholmie muszą czasowo okiełznać swoje krajowe przyzwyczajenia.

Oprócz przywilejów na rowerzystach spoczywają także obowiązki. Głównie w zakresie bezpieczeństwa. Przede wszystkim należy zadbać o odpowiednie oświetlenie. Jego brak może oznaczać kłopoty podczas wieczornej lub nocnej jazdy. Miejscowi stróże porządku są czuli na tym punkcie: zatrzymują niesfornych rowerzystów, nakazując dalsze prowadzenie pojazdu. A w skrajnych przypadkach wlepiają mandaty. Nie mniej ważne są pewne hamulce, nieodzowne podczas szaleńczych zjazdów, dzwonek i ochronny kask, choć na szczęście nie udało się przeforsować obowiązku jego posiadania.

I jeszcze słowo w kwestii wyboru roweru. Najbardziej przydatne na Bornholmie są modele trekkingowe, z kołami 28″. Popularne „górale”, w których tak kochają się Polacy, nie wykażą tu wszystkich swoich walorów. Przeciwnie, w słoneczny dzień gruba opona MTB wyciśnie z jadącego płaskim asfaltowym traktem rowerzysty dodatkowe kalorie.

Szlaki dla każdego

Źródło: www.visitdenmark.comWiększość szlaków jest atrakcyjna pod względem widokowym. Trasa wzdłuż północno-zachodniego wybrzeża oferuje wspaniałe panoramy na morze i pobliski brzeg szwedzkiej Skanii. Wschodnia część obwodnicy prowadzi przez najpiękniejsze zakątki bornholmkiej riviery. Na jej trasie znajdują się takie perełki duńskiej prowincji jak Svaneke, Gudhjem i Allinge-Sandvig. Z kolei wnętrze wyspy jest lesiste. Jazdę wśród borów urozmaicają skały, głazy narzutowe, ruiny średniowiecznych grodzisk i zaciszne osady, w których farmerzy wystawiają na sprzedaż swoje produkty – dżemy, soki, warzywa, owoce. Przydomowe stoiska są bezobsługowe – należną kwotę po prostu wrzuca się do kasetki.

Wysiłek, jaki należy włożyć w przyjemność odkrywania uroków wyspy z perspektywy siodełka, jest umiarkowany. Choć oczywiście bywają trudniejsze odcinki, głównie na północy. Na krótkim fragmencie trasy z Hasle do Jons Kapel trzeba nawet zejść z roweru, aby go podprowadzić pod stromy stok. Z kolei na otwartych przestrzeniach południa jazdę może utrudniać silny wiatr. Jednak w zdecydowanej większości przejażdżki po bornholmskich cykelvej dostarczą satysfakcji nawet mało wprawnym rowerzystom.
(tekst: Marcin Jakubowski – visitdenmark.com)

Przykładowe szlaki rowerowe, których pełny opis znajduje się na visitdenmark.com

Trasa „Zachodnie Wybrzeże” biegnie od Rudbol do Skagen przez niezwykle malownicze okolice. Kiedy wiatr z południowego zachodu przynosi zapach morskich wodorostów, mokradła Jutlandii południowo-zachodniej (rezerwat Wadden) ustępują w krajobrazie miejsca wydmom i szerokim piaszczystym plażom wiodącym już do samego Skagen.

Dla tych, którzy nie znają Danii, trasa rowerowa No. 2 jest dobrym wprowadzeniem, stanowi bowiem przekrój wszystkich niemal pejzaży tego kraju: morze, fiordy, kręte doliny, żyzne pola i zielone lasy.

Podróżnicy od ponad tysiąca lat korzystają z tej drogi wzdłuż fałdu Jutlandzkiego biegnącej pomiędzy Viborgiem na północy a Padborgiem na południu. Obecnie trasa została przedłużona na północ do Skiveren w północnej Jutlandii.

Trasa wiedzie od piaszczystych plaż i wydm nad Morzem Północnym do Kopenhagi – na ogół z wiatrem, ponieważ w Danii przeważa cyrkulacja zachodnia i południowo-zachodnia.

Trasa No. 5 biegnie wschodnim wybrzeżem Jutlandii ze Skagen do Sonderborga, wzdłuż fiordów, wokół zatok i półwyspów, przez miasteczka i tereny wiejskie. Ponieważ morze jest cały czas tuż tuż, zawsze można zrobić sobie przerwę i popływać.

Trasa prowadzi bezpośrednio z Esbjerg do Kopenhagi, przez piękne krajobrazy Danii rolniczej. Pasące się krowy, pola uprawne, liczne gospodarstwa rolne, a także rezydencje i zamki. Kultura rolna jest w Danii widoczna na każdym kroku i ta trasa daje jej świetny przekrój, od ubogich ziem zachodniej Jutlandii, gdzie praca rolników zawsze była ciężka, do bardziej żyznych ziem na Fionii i Zelandii, gdzie oblicze regionów kształtowali bogaci właściciele ziemscy i szlachta.

Trasa No. 7 doskonale nadaje się na wyprawy rodzinne nawet z najmniejszymi dziećmi. Po drodze jest wiele atrakcji dla dzieci takich jak Sommerland Sjelland w pobliżu Hojrup, BonBon Land pod Nestved, Sommerland Falster na Falster i Marielyst Aqua Park, również na Falster.

Trasa zaczyna się w Rudbol na granicy duńsko-niemieckiej i biegnie przez Danię do wyspy Mon w Zelandii, znanej ze swych białych kredowych klifów.

Temat tej trasy widoczny jest już w Elsynorze, mieście ze sławnym z „Hamleta” zamkiem Kronborg, położonym przy najwęższym przesmyku pomiędzy Danią a Szwecją. Druga część trasy to także wiele zamków i rezydencji oraz piękna sceneria fiordów, mostów i zatok – krajobraz typowy dla krainy wysp.

Słońce, klify na północy i długie piaszczyste plaże na południu nadają skalistemu Bornholmowi niezwykły charakter i niepowtarzalną specyfikę. Jak się przekonasz, lokalna twórczość artystyczna i rzemiosło, doskonałe warunki do kąpieli w morzu i piękne widoki są niezrównane w swoim rodzaju. Bornholm ma też jedne z najlepszych w Danii dróg rowerowych.

Krajobraz Limfjord zmienia się bezustannie. W niektórych miejscach woda i ląd przenikają się, w innych strome klify wznoszą się dumnie ponad falami fiordu.

Znaki drogowe dla rowerzystów:

National cycle route 4National cycle route 8

Drogi ogólnokrajowe oznakowane są białymi numerami od 1 do 11 na czerwonym tle. Jest jednak jeden wyjątek: znaki na drodze numer 10 są zielone z czerwonymi liczbami.

Regional cycle route 32 Regional cycle route 32

Regionalne drogi rowerowe – Znaki regionalnych dróg rowerowych wyglądają tak samo jak znaki dróg ogólnokrajowych, tyle że liczby (16–99) są białe na niebieskim tle.

Local route 112Local route

Lokalne drogi rowerowe – Znaki lokalnych dróg rowerowych wyglądają tak samo jak znaki dróg regionalnych – inne są tylko liczby: 100–999.

Więcej informacji o oznakowaniu dróg można znaleźć w Dyrekcji Dróg Duńskich

Nie jest jednak różowo pod każdym względem…

Niestety na wyspie zdarzają się również kradzieże rowerów. Może nie często, ale w sierpiu skradziono w Hasle już 3 rowery. Mimo panującej ogólnie opinii, że na wyspie to się nie zdarza, że można zostawic rower bezpiecznie i nikt go nie „zwinie” – jednemu z naszych czytelników to się przytrafiło. Rower stał nieprzypięty na jednym z kempingów. Czyli sprawdza się zasada, że przezorny zawsze ubezpieczony!

Comments

One Response to “Wycieczki rowerem”

  1. Jak sie przemieszczac? : Bornholm - przewodnik on Lipiec 22nd, 2008 14:04

    [...] Więcej w temacie Wycieczki. [...]

Dodaj komentarz...
i dodaj gravatar!

Musisz być zalogowany aby dodac komentarz.