Co i gdzie zjeść?
Czerwiec 30, 2008 by Redaktor
Filed under Co i gdzie zjeść, Gastronomia
Cała Dania znana jest na świecie ze swych niesamowitych śledzi, wędzonych ryb różnego gatunku i postaci oraz ciast. W ofercie tego kraju jak i Wyspy Bornholm jest jednak o wiele więcej pyszności – potraw z ryb, owoców morza, sytych dań w gospodach wiejskich oraz wynalazków kuchni „Fusion”, która w tym rejonie jest coraz bardziej popularna. Jest też gdzie zjeść – wiele restauracji, barów i wszechobecnych smażalni ryb zapewnia pełny żołądek dla najwybredniejszych smakoszy.
Z gastronomicznego punktu widzenia sytuacja w Danii nigdy nie była lepsza niż obecnie. Znakomite tradycje kulinarne Danii są wciąż żywe, ale w ostatnich latach zostały uzupełnione kuchnią bardziej współczesną.
Potrawy organiczne
Ekologia sprzyja turystom-smakoszom niezależnie od tego, czy szukają prostych potraw w gospodach, czy wyszukanych dań w pojawiających się coraz liczniej przybytkach wyrafinowanej kuchni. W wielu duńskich gospodach podaje się potrawy przyrządzone na bazie własnych produktów. Ryba prosto z morza smażona na maśle pojawia się na stole w towarzystwie świeżo ukopanych długich ziemniaków i sosu pietruszkowego. Chuda wieprzowina z wolno pasących się świń serwowana jest z polewą z soczystych jabłek. A jeśli będziesz miał szczęście, na deser dostaniesz pyszne truskawki. Jeśli wybierasz się do jednego z duńskich miast, to w lepszych restauracjach na pewno dostaniesz potrawy przygotowywane z produktów organicznych. Po kilku latach fascynacji kulinarnymi ekstrawagancjami coraz więcej restauracji zaczęło poszukiwać narodowej tożsamości i tak narodziła się nowa kuchnia skandynawska.
Duńskie sandwicze
Sandwicz znany jako smorrebrod to narodowy specjał duński, którego sposób przygotowywania wywodzi się z długiej tradycji. W coraz większym jednak stopniu ta kanapka dostosowuje się do wymogów zdrowego żywienia: chleb razowy ma obecnie więcej otrąb i błonnika, warstwa masła jest cieńsza, a pozostałe składniki nie toną już w morzu majonezu i sosu tatarskiego.
Woda życia
„Red Aalborg!” Taki trunek często zamawia się w restauracji do śledzia. Znany Red Aalborg należy do wielkiej i wciąż powiększającej się rodziny „snaps”. Od czasów średniowiecza w Danii pędzi się wodę życia, czyli okowitę (aqua vitae). Kiedy trunek był już gotowy, chłopi gromadzili się, by dokonać degustacji. Na stole stawiano misę, a oni po kolei próbowali gorzałki długimi łyżkami. Pędzona z ziemniaków wódka nie była zbyt gładka, dlatego dodawano do niej kminku, żeby nadać jej aromat.
Pyszne wędzonki
Dania i cały Bornholm sławne są ze swych wędzonych produktów, do których należą wszelkie specjały, od łososia do serów. W wersji wędzonej trafia też późną jesienią na duńskie stoły sarnina. Tradycja wędzenia sięga kilku wieków wstecz, kiedy był to podstawowy sposób przechowywania łatwo psujących się produktów spożywczych. Obecnie o żywotności tej tradycji decyduje wspaniały aromat i smak, jakie nadaje proces wędzenia.
(Informacje i zdjęcia ze strony visitdenmark.com)
Gdzie jeść?
Na Bornholmie posiłek w barze lub wędzarni kosztuje ok. 20–70 DKK. W bistro lub restauracji za tak zwany szwedzki stół dla jednej osoby trzeba zapłacić ok. 50–100 DKK – tyle samo za pizzę lub danie z makaronem w popularnej pizzerii, porcja frytek lub hot dog kosztują jakieś 17 DKK.
Na Bornholmie działa 60 dobrych restauracji, bistro i barów oraz drugie tyle wędzarni zwanych tu „rogeri”. W Ronne warto odwiedzić restaurację Perronen obok portu, w budynku dawnego dworca kolejowego. W stolicy, oprócz 10 typowo skandynawskich knajp, jest też włoska pizzeria Casa Mia (Antoniestraede 3) oraz chińska restauracja China (Tornegade 6). W Hasle i Tejn koniecznie trzeba odwiedzić słynne wędzarnie, a w maleńkim Vang restaurację Le Port z widokiem na morze. W Ronne warto zajrzeć do jedynej na wyspie greckiej Taverny Zorba urządzonej w wiatraku, a w Gudhjem można zjeść za niewielkie pieniądze w barze Grill. (info: onet.pl)






Comments
Dodaj komentarz...
i dodaj gravatar!
Musisz być zalogowany aby dodac komentarz.